wiatr wieje

Wiatr wieje z południa, jak zwykle wczesną wiosną. Nagle uwagę przykuwa jasne światło nad ciemniejącym horyzontem. Z początku przypomina iskrę, lecz szybko rozjarza się i rozdziela na co najmniej cztery oddzielne smugi. W ciągu kilku sekund światło rozbłyska parzącym blaskiem. Twoje ubranie płonie. Jasny obiekt przemyka bezszelestnie ponad głową, chwilę później słyszysz ogłuszający huk. Grunt pod stopami kołysze się, a fala uderzeniowa odrzuca cię na odległość kilkudziesięciu metrów. Za plecami masz rozżarzone ściany ognia na tle wieczornego nieba, a w powietrzu śmigają białe głazy. Część z nich roztrzaskuje się w piasku, resztę pochłania ogień. Płonąca płynna masa spryskuje głazy, które najpierw wyglądają jak pochlapane białą farbą ta jednak.50°C, a na plecach wciąż czujesz smagnięcia popołudniowej burzy piaskowej.